Jessica Biel pojawiając się na londyńskiej premierze Drużyny A wzbudziła zachwyt krwistą kreacją i spore zdziwienie, oryginalną fryzurą, a raczej jej brakiem. Kompletny chaos na głowie aktorki nie wynikał na szczęście z braku czasu na wizytę w salonie. Trend na nieład obowiązuje już od dłuższego czasu, zwłaszcza latem.
Jenniefer Garner i Natalie Portman, fot. Eastnews
Supermama Jennifer Garner na co dzień wiąże włosy w grzeczne kucyki, ale na imprezie potrafi zaszaleć z fryzurą. Przed imprezą z okazji otwarcia jednego z klubów Jen zgniotła delikatnie włosy, część podpięła z boku, z drugiej strony luźno założyła za ucho. W podobnej fryzurze wystąpiła Lea Michale na rozdaniu Teen Choince Awards. Aktorka ma gęste i grube włosy, dzięki czemu efekt niechlujnej fryzury jest jeszcze ciekawszy. Natalie Portman ma zdecydowanie cieńsze włosy, ale i jej udało się wydobyć z trendu to co najlepsze. Włosy Natalie wyglądają perfekcyjnie i naturalnie jednocześnie. Pozazdrościć!
Lea Michele i Uma Thurman, fot. Eastnews
Uma Thurman wolała związać włosy w niedbały koczek. Opadające na twarz kosmyki są seksi w każdym wieku. Jeśli będziesz chciała wykorzystać jej sposób, nie przesadzaj z kosmetykami do stylizacji, wystarczy lekka pianka.










