Lily zdradziła dziś rano, że razem z siostrą otwierają sklep pod nazwą Lucy in Disguise. Pomysł jest prosty: dziewczyny, które kochają wielką modę, a nie stać ich na drogie sukienki, mogą wypożyczyć je u Lily. Pomysł przypomina wypożyczalnię TopShopu.
Chodzi o to, żeby zdobywać piękne rzeczy i pozwalać je wypożyczać dziewczynom, które nie mogą ich kupić. Ubiorą sukienkę raz i czują się jak milion dolarów.
Ciekawe jak szybko znudzi się jej to przedsięwzięcie? Równocześnie Lily chce założyć własną wytwórnię płytową. Ambicja, czy pracoholizm?













