OKAZJA: Odbywający się w Cannes festiwal filmowy w miniony weekend dostał zastrzyk włoskiego "dolce vita" za sprawą marki Gucci i zorganizowanych przez nią dwóch przyjęć. W piątek włoski brand sponsorował premierę wznowionego mistrzowskiego dzieła "Il Gattopardo" Viscontiego, przywróconego do życia dzięki Fundacji Martina Scorsese. "Lampart" jak powiedzielibyśmy w Polsce często określa się mianem włoskiego "Przeminęło z wiatrem"."Jesteśmy zobligowani do zachowania i doceniania wspaniałych dzieł jak to"- powiedział Scorsese.
Kate Beckinsale, Frida Giannini; Meg Rayan, Eastnews
W sobotę Gucci sponsorowało doroczną balangę Vanity Fair, która miała miejsce na zewnątrz hotelu du Cap, usytuowanym pomiędzy morskimi klifami, a morzem usłanym jachtami. Przyjęcie było zabawniejsze niż zwykle (być może za sprawą imprezowych zapalniczek ze słowami Liz Taylor, że "kiedy wychodzi słońce, znowu pojawiają się morale"). Frida Giannini biegała za fotografem i pilnowała by odpowiedni goście znaleźli się na imprezowych zdjęciach. W pogoni za Tommym Hilfigerem i Karoliną Kurkovą powiedziała "jest tak wiele osób, z którymi chciałabym się przywitać".
Na obu eventach nie zabrakło tradycyjnego dla Cannes przepychu: drogich kreacji, wykwintnego jedzenia i gwiazd pierwszego formatu.
MIEJSCE: Cannes, 14-15.05.2010
VIP ROOM: Pojawiły się Jennifer Lopez i Kate Beckinsale reprezentujące Hollywood oraz Naomi Campbell i Margherita Missoni wiodące prym w modowym namiocie. Nie zabrakło również Charlotte Casiraghi, która w tych dniach przebywała z rodziną w Monaco na Grand Prix Formuły 1.
Jennifer Lopez, Naomi Campbell; Diane Lane, Eastnews
DRESS CODE: Panie i Panowie postawili na eleganckie wieczorowe kreacje.
PODANO: Podniebienie gwiazd zaspokajały delikatne przekąski. Napoje serwowali przystojni kelnerzy dbający by kieliszki gości nie były choćby w połowie puste.










