JAKI FASON?
Nikt nie dyskutuje z opinią, że kalosze to idealne obuwie na deszczową pogodę. Są wytrzymałe, nieprzemakalne i łatwe do czyszczenia, a zatem praktyczne. Mając je na nogach, nie trzeba się zupełnie niczym przejmować. Wiele z nas jednak gumiaki zakłada tylko w razie konieczności, twierdząc, że nie należą do najwygodniejszych i – co chyba ma większy wpływ na pozostawienie ich w szafie – noga nie wygląda w nich zbyt zgrabnie. Dzisiaj jest jednak tyle różnych fasonów kaloszy, że naprawdę nawet najbardziej wybredna fanka butów znajdzie coś dla siebie. Te z Was, które jeżdżą samochodem pewnie upodobają sobie krótkie kalosze, sięgające tuż ponad kostkę. Świetnie zastąpią one skórzane botki. Długie Wellingtony, przypominające te do jazdy konnej tworzą idealny duet z klasycznym trenczem, Huntery natomiast lepiej pasują do skórzanej kurtki bądź parki. Możliwości jest naprawdę wiele!
Kalosze Burberry i Hunter; fot. net-a-porter
KLASYCZNIE
Konserwatystkom, miłośniczkom klasyki i brytyjskiego szyku polecamy gładkie kalosze, sięgające pod samo kolano. Dobrze dopasowane do łydki świetnie sprawdzą się w połączeniu z bryczesami i leginsami. Tzw. Wellingtony pochodzą od butów służących XIX-wiecznej kawalerii na polu bitwy, są więc najbardziej podobne do popularnych oficerek. Nie ma obaw, że się Wam znudzą!
rękawiczki River Island, trencz H&M, parasol Undercover, kalosze Burberry, komin i leginsy French Connection
NIEPOKORNIE
Kalosze przypominające buty motocyklowe? Tak! Kto powiedział, że w gumowym obuwiu trzeba rezygnować ze stylu? W wersji rockowej, łączymy je z ramoneską, podartymi dżinsami i ulubionymi dodatkami. Ozdobione klamrami, łańcuchami czy też sprzączkami będą wyglądać nie tylko odjazdowo, ale także bardzo nowocześnie!
kurtka Topshop, torba Asos, pasek Zara, dżinsy AE, sweter Golden Goose, kalosze Marc Jacobs
RETRO
Powrót lat 60. ogłoszono wszem i wobec. Kalosze, idąc z duchem czasu i trendu, świetnie dopasowują się do tej stylistyki. Krótkie i kolorowe przypominają botki noszone przez modelki pokolenia Twiggy i dziewczęce gumiaczki z okresu szkoły podstawowej. Na zajęcia oraz do pracy spiszą się idealnie. Ale koniecznie w towarzystwie trapezowego płaszczyka!
spódnica Dorothy Perkins, torba i etola Zara, płaszczyk Mulberry, okulary Asos, kalosze Melissa
FESTIWALOWO
Dzięki Kate Moss i jej rówieśniczkom, kalosze stały się obowiązkowym obuwiem letnich festiwali. Nie ma obaw, że się zniszczą lub pobrudzą, a pasują dosłownie do wszystkiego. Na tle zwiewnej sukienki bądź ultra krótkich szortów prezentują się jednak najlepiej. Cała reszta stylizacji zależy wyłącznie od Waszych własnych upodobań. A zatem do dzieła!
top i szorty Topshop, pasek Whistles, kalosze Hunter, torba Wayuu Taya, okulary Asos, kamizelka Alexander Wang










































