Założyciel: Emanuel Ungaro
Historia: zanim w 1968 roku w Paryżu otworzył się pierwszy butik pod szyldem Ungaro, Emanuel pracował dla Balenciagi i Courrèges. Szyć nauczył się od swojego ojca, włoskiego imigranta, a z zawodu krawca. Po 10 latach zatrudnienia w najpopularniejszych wówczas domów mody, poczuł potrzebę realizowania swoich wizji bez narzucanych przez marki ograniczeń. Wtedy pod własnym nazwiskiem zaczął projektować zmysłowe kreacje, które natychmiast uwiodły kobiety. Kolejne trzy dekady były czasem ekspansji firmy. Na rynek trafiły bestsellerowe perfumy "Diva" i pierwsza, bardzo dobrze przyjęta kolekcja męska Ungaro Homme. Barwne, bogato zdobione i ociekające seksapilem suknie marki nosiło całe pokolenie fashionistas.
Rok 1990, czasy świetności Ungaro
Kryzys rozpoczął się w późnych latach 90. Zamiast strojnych falban i krzykliwych wzorów, kobiety coraz częściej wybierały minimalizm i androgyniczny look. W nadziei na zwiększenie zysków ze sprzedaży butów i torebek, rodzina Ungaro sprzedała dom mody firmie Ferragamo. Z kolei Giambattista Valli odświeżył linię męską. Mimo to, kryzys nie minął. Po przejściu Emanuela na emeryturę podjęto kolejne próby ratowania marki. Ungaro zatrudniała wciąż nowych projektantów, którzy odchodzili po kilku sezonach, nie przekonawszy do siebie ani krytyków, ani klientów. Prawdziwą katastrofą okazał się pomysł zaproszenia do współpracy Lindsay Lohan, która z założenia miała wnieść powiew świeżości i przyciągnąć młodszą klientelę. Jednak zamiast nowoczesnej interpretacji wytwornie seksownego stylu firmy, na wiosnę 2010 zaprezentowała kipiącą kiczem kolekcję pełną różu, niegrzeszących nowatorskością sylwetek i motywu błyszczącego serduszka.
W końcu firma zrezygnowała z gwiazd i podjęła decyzję o niezatrudnianiu kolejnego dyrektora kreatywnego. Kolekcję na wiosnę/lato 2012 wspólnymi siłami stworzyła ekipa projektantów. Wygląda na to, że eksperyment się udał. Skromne jak na Ungaro, ale kobiece i emanujące pozytywną energią projekty w turkusowy kwiatowy wzór nie zrobiły może rewolucji w modzie, ale zyskały przychylność prasy. Czas pokaże, czy zadowolą też klientów i czy podupadłe imperium wyjdzie wreszcie na prostą.
Zmiażdżona przez krytyków kolekcja Lindsay Lohan, wiosna/lato 2010
Dyrektor kreatywny: brak
Właściciel: Asim Abdullah
Znak rozpoznawczy: przez 40 lat marka Ungaro kojarzyła się z radością i seksapilem, a jednocześnie elegancją i luksusem. W ostatnich latach pisano o niej raczej w kontekście problemów finansowych i zmian w zespole niż zachwycających kolekcji. Będziemy bacznie obserwować Ungaro i zobaczymy, w jakim kierunku pójdzie wizerunek marki.
Dostępność: Niestety, ubrań z kolekcji Ungaro nie kupimy ani w Polskich sklepach, ani przez net-a-porter. Musimy się po nie wybrać do Moskwy lub Paryża.
Kolekcja Ungaro wiosna/lato 2012. Czy marka wróci do łask?
Strona internetowa: http://www.ungaro.com/
Logo:













