Przyzwyczailiśmy się do tego, że pewne rzeczy są niezmienne. Weźmy pod uwagę, na przykład fortepian. Niezależnie od tego czy umieścimy go w salonie naszej babci, czy na sali koncertowej wyobrażamy sobie solidny, lśniący instrument o określonej formie, która ciągle jednak pozostaje taka sama. Owszem, zmieniają się detale, wykończenia i kolor, ale zasadniczy kształt pozostaje niezmienny. A przecież muzyka jest tworem żywym i zmieniającym się. Dlaczego instrumenty muzyczne też nie miałyby poddać się procesowi ewolucji? Z podobnego założenia wyszedł Robert Majkut - buntownik, niepokorny marzyciel i jeden z najważniejszych polskich designerów, który zaprojektował Whaletone. Na pierwszy rzut oka ciężko uwierzyć, że ten monumentalny kształt skrywa w swoim wnętrzu instrument muzyczny. Opływowa, biało czarna, lśniąca sylwetka zainspirowana jest naturą, a przede wszystkim (jak wskazuje sama nazwa) kształtem wieloryba. I podobnie jak wieloryb, Whaletone łączy w sobie majestatyczności i delikatność, nostalgię i romantyczność wielorybich nawoływań zamkniętych w nowoczesnym, high-endowym kształcie. Instrument ten jest wykonany z najwyższej jakości materiałów, wyposażony w cyfrowe pianino sceniczne Roland i unikalną technologię SuperNATURAL. Whaletone mimo nowoczesnej formy posiada klasyczną duszę - jest w stanie imitować modele vintage z lat '60 i '80 a także tworzyć nowe, unikalne dźwięki.
Ponieważ ten wyjątkowy fortepian jest dostępny tylko na zamówienie, każdy egzemplarz jest niepowtarzalny, stworzony dokładnie na potrzeby konkretnego klienta. Wykonany ręcznie, z dbałością o najmniejsze szczegóły, jest całkowicie dostosowany do osobistych preferencji i wymagań pianisty. Sam Robert Majkut nie tylko czerpie inspirację z przyrody, ale również rewanżuje się jej, przekazując 1% ze sprzedaży na działalność organizacji na rzecz ochrony wielorybów. Jest to idea piękna i niezwykła jak sam Whaletone. I jest to również najlepsze podsumowanie.





