Ungaro

17.01.2012 01:01

Po kilku sezonach katastrofalnych eksperymentów Ungaro decyduje się grać bezpiecznie. Ekipa podupadającego ostatnio domu mody wspólnymi siłami zmontowała kolekcję mało innowacyjną, ale zwyczajnie ładną. Postawiła na ulubione barwy większości kobiet: błękity z dodatkiem bieli i czerwieni, oraz fasony na każdą figurę. Stonowany seksapil w wykonaniu Ungaro nie będzie raczej najczęstszym gościem na okładkach i czerwonym dywanie, ale ma szansę przypaść do gustu klientkom i zarobić na nowe, co najmniej równie udane pokazy.



Ungaro

Komentarze