Vivienne Westwood
W swojej jesienno-zimowej kolekcji Westwood postawiła na to co, wychodzi jej najlepiej – szokowanie (modelki paradowały po wybiegu z dorysowanymi wąsami, w ogromnych koronach!) i artystyczny bałagan w projektach. Workowate ubrania, kapelusze, podkolanówki w paski, dwukolorowe rajstopy, t-shirty, spodnie w nadruki, szelki, elektryzująco niebieskie rękawiczki czy szal z serpentyn – mnogość wzorów, kolorów, fasonów i warstw stworzyła jedyny w swoim rodzaju Misz-masz, który dopiero po bliższym przyjrzeniu się wyjawia architektoniczną doskonałość krojów czy to, jak bardzo klasyczne są niektóre projekty Vivienne (jak choćby musztardowo-miodowy garnitur). W tej wyraźnej kolekcji znajdzie więc coś dla siebie i nastawiona na szokowanie, młoda buntowniczka i jej starsza, spokojniejsza siostra. Westwood po raz kolejny udowodniła, że dzięki swoim projektom jest ikoną brytyjskiej mody.
Vivienne Westwood
jesień - zima 2010





















