Model na topie: Francisco Lachowski

17.01.2012 04:01

Model na topie: Francisco Lachowski
Twarz słodkiego nastolatka i ciało atlety sprawiły, że Brazylijczyk stał się internetową sensacją. Obiektyw go kocha, fanki za nim szaleją. Ale jego serce aktualnie należy tylko do jednej.

Ma 21 lat, 190 cm wzrostu i... 65 tysięcy "like'ów" na Facebooku. Jest więc najbardziej lubianym po Andreju i jednym z bardzo nielicznych modeli, których rozpoznaje znaczna część gimnazjalistek. A także prawdopodobnie jedynym, którego zdjęciami zachwycają się użytkownicy Kwejka i forów dla młodzieży.

franekwkampachFrancisco dla Diora i Lacoste

Ale sukcesy Francisco nie kończą się na internetowych podbojach. Jako numer 16 w rankingu models.com, Lachowski naprawdę ma się czym pochwalić. Urodzony w brazylijskiej Kurytybie, w wieku 17 lat wygrał międzynarodowy konkurs, zorganizowany przez agencję Ford. Wkrótce później podpisał kontrakt na wyłączność z Diorem. W kampanii marki na jesień 2009 wystąpił w samej bieliźnie, eksponując posągowy "sześciopak". Zdjęcie błyskawicznie obiegło internet i tak rozpoczęła się kariera Brazylijczyka - i ta wirtualna, i ta w realu. Od tego czasu chłopak brał udział w pokazach wszystkich najważniejszych projektantów, pojawił się na okładce L'Officiel, w edytorialach m.in Vogue'a i GQ oraz w reklamach takich marek, jak Armani Exchange, Benetton i Dsquared.

franekwedachW magazynach Fiasco i Slurp 

Dlaczego to akurat jego, a nie któregoś z kilku tuzinów innych top modeli, wybrała sobie na idola cała armia nastolatek? Ze swoją słodką, dziecięcą, nawet nieco androgyniczną twarzą, wydatnymi ustami, wyrazistymi brwiami, niewinnym spojrzeniem, topiącym lód uśmiechem i wysportowanym ciałem Francisco jest jak dojrzalsza, o niebo seksowniejsza i bardziej skromna wersja Justina Biebera. Wygląda na to, że młode pokolenie przepada za uroczymi chłopcami...

Obecnie, ku nieukrywanemu niezadowoleniu fanek, Lachowski mieszka w Londynie ze swoją ukochaną. W chwilach wolnych od wybiegu i pozowania słucha Boba Marleya, surfuje (nie tylko w sieci) i, rzecz jasna, imprezuje. Ale do pracy ma podejście jak najbardziej poważne.

franeknaokladkach...i na okładkach 

Na najczęściej zadawane mu pytanie: Co się robi, żeby mieć takie muskuły? model ma jedną odpowiedź: nie wiem. Deklaruje, że rzadko chodzi na siłownię i po prostu miał szczęście urodzić się z całkiem niezłym (naszym zdaniem: godnym greckiego boga) ciałem. Być może domieszka biało-czerwonych genów ma tu coś do rzeczy. Tak, nazwisko nie myli, ojciec Franka jest Polakiem!


Komentarze